GTX to odpowiedź idealna

trening gtx

Czy zdarzyło się Wam kiedykolwiek zakochać od pierwszego wejrzenia? Doświadczyć uczucia tak silnego, że cały Wasz dotychczasowy świat stanął na głowie? A wszystko, w co wierzyliście, co lubiliście i było dla Was istotne, straciło nagle sens, bo w Waszym życiu pojawił się nagle ktoś, lub coś, zmieniając Wasz światopogląd o 180 stopni?

Mnie owszem. Taka sytuacja przydarzyła mi się dokładnie rok temu, kiedy trafiłam pod skrzydła trenera Piotrka Jankowicza i poznałam GTX. Trening, który wywołał niemałą rewolucję w moim życiu, życiu amatora sportowych uniesień i zmienił je w niekończącą się przygodę z gumami, skrzyniami, piłkami i sztangami. Trening, który spowodował, że stałam się niesamowicie sprawną i wysportowaną osobą. Jeśli kiedykolwiek zapytasz mnie, czy wbiegamy na Babią Górę, wyprzedzając wszystkich turystów po drodze, odpowiem, jasne, nie ma sprawy. Jeśli zaproponujesz mi wyprawę na Mont Blanc, zgodzę się bez mrugnięcia okiem, bo GTX przygotował mnie na tego typu atrakcje. Moje ciało pokochało nie tylko GTX, ale również wyzwania. Potrafi im bowiem sprostać i jestem pewna, że nie odmówi mi posłuszeństwa, gdzieś w drodze do celu.

Jak wszystko się zaczęło?

Na pierwsze zajęcia GTX dotarłam w marcu 2014 roku, prosto z klubu fitness, do którego wówczas uczęszczałam, bo ktoś znajomy, w trakcie jednej z plotkarskich rozmów szatniowych, po prostu mi go polecił. – Słuchaj, jest fajny trening w mieście. – Nie trzeba było mnie długo namawiać. Uwielbiam przygody i kręci mnie wszystko, co niezbadane. Wpakowałam więc buty sportowe do torby i żwawo ruszyłam przed siebie. W ten sposób znalazłam się w GTX-owej krainie cudów. Nie muszę chyba pisać, że do fitnessu, z którego przybyłam, już więcej nie wróciłam.

Co się zmieniło?

W GTX-ie zakochałam się od pierwszego…  skoku na skrzynię. Kiedy po powrocie do domu z treningu, wrzucałam do pralki mokry od potu podkoszulek, w mojej głowie pojawiało się tylko jedno słowo – satysfakcja. GTX okazał się strzałem w dziesiątkę. Natomiast, wszystkie moje dotychczasowe przekonania na temat spalania tkanki tłuszczowej legły w gruzach, zaledwie po kilku tygodniach treningu.

Przekonałam się na własnej skórze, że nie trzeba godzinami ćwiczyć monotonnego cardio, które kojarzy się wszystkim z niedzielnym obiadem u teściów, aby zrzucić kilka nadmiarowych kilogramów, bo można to zrobić znacznie szybciej, w dodatku przyjemniej. Krótki i intensywny trening interwałowy jest najlepszym pogromcą tkanki tłuszczowej, radzi sobie z nią zdecydowanie lepiej niż powolne i długie ćwiczenia aerobowe.

Jak to działa?

Gdy pracujemy bardzo intensywnie, przy zmianach beztlenowych, z wysokim tętnem, dochodzi do tzw. deficytu tlenowego, co oznacza jedno, mimo że kończymy trening, nasz organizm nadal pracuje, bo ma do spłacenia dług, jaki zaciągnął podczas ćwiczeń. Musi się zregenerować, w tym celu czerpie energię właśnie z tkanki tłuszczowej. Proces ten trwa do kilkunastu godzin po treningu. Nawet wówczas, gdy śpimy!

Co daje GTX?

GTX to trening funkcjonalny, który bazuje na prostych ćwiczeniach, imitujących ruchy z naszego życia codziennego. Jest więc całkowicie bezpieczny i może uprawiać go każdy, bez względu na wiek czy stopień wytrenowania. Podstawowy arsenał każdego GTX-owca to gumy, piłki lekarskie, skrzynia plyometryczna, pompki, brzuszki i ćwiczenia ze sztangą.

GTX wzmacnia mięśnie i stawy, tym samym zabezpiecza przed różnego typu kontuzjami i zwyrodnieniami oraz kształtuje wiele istotnych cech motorycznych takich jak: moc, siła, balans, stabilizacja, szybkość, wytrzymałość i koordynacja – cech bardzo potrzebnych do utrzymania wysokiej dyspozycji ciała i całego aparatu ruchu. Poprawia również naszą gibkość. Ponadto pozytywnie wpływa na układ krążenia i układ oddechowy.

Mówiąc w skrócie – GTX stanowi odpowiedź idealną na potrzeby współczesnego, zapracowanego człowieka, który spędza ponad połowę swojego życia przed komputerem, gdyż kompensuje wszystkie braki, wynikające z siedzącego trybu życia, do którego nasz organizm nie został przez naturę przystosowany. Co najważniejsze, gwarantuje dobrą zabawę okraszoną szczyptą rywalizacji i adrenaliny, której efektem ubocznym jest… spalanie tkanki tłuszczowej.

GTX master

GTX został podzielony na moduły, które różnią się od siebie metodami kształtującymi poszczególne cechy motoryczne, ponieważ w trakcie jednego treningu nie da zrobić się wszystkiego! Każdy moduł pozwala skupić się na konkretnej jednostce.

GTX, a Arnold Schwarzenegger?

Wiele osób, zwłaszcza kobiet, już tylko na sam dźwięk słowa sztanga, wpada w panikę i z przerażeniem w oczach ucieka z treningu. Panie obawiają się, że tego typu ćwiczenia z obciążeniem sprawią, iż zaczną wyglądać jak Arnold Schwarzenegger w swoich najlepszych latach. Nic bardziej mylnego!

Trening funkcjonalny GTX, mimo że jest oparty o trening siłowy, nie powoduje zbyt dużego przyrostu masy mięśniowej. Jedynie rzeźbi sylwetkę, optymalnie dla danej osoby. Mięśnie naprawdę nie są narządem tak chętnym do wzrostu, jak się wszystkim wydaje. Żeby uzyskać kulturystyczny wygląd, trzeba się zdrowo napocić, mocno namęczyć i trzeba zjeść ogromne ilości kalorii, nieraz nawet po sześć tysięcy dziennie, także spokojnie, nie ma się czego bać. Buła nam nie urośnie.

Gdzie znajdę GTX?

  • Studio GTX – Kraków, ulica Królowej Jadwigi 184
  • 72D Centrum Treningowe – Kraków, ulica Zakopiańska 72d
  • Pure Jatomi Fitness – Kraków Bonarka
  • Fitnessland – Rabka Zdrój, ul. Podhalańska 4
  • i tutaj Cię zaskoczę, GTX można trenować w… Danii

Lista klubow fitness, gdzie możesz ćwiczyć GTX, ciągle się zwiększa, więc być może już wkrótce i w Twoim mieście pojawi się ten majstersztyk treningowy. Tymczasem, jeśli nie mieszkasz w Małopolsce, do Danii też masz daleko, a lubisz ekstremalne wyzwania i chciałbyś przekonać się osobiście, co tak naprawdę znaczy ten GTX, możesz skorzystać z opcji GTX Adventure.

GTX Adventure to obozy sportowe, dotychczas dostępne tylko dla zawodowców. Wakacje dla prawdziwych bestii, które nie lubią spędzać urlopu leżąc plackiem na plaży, ale wolą to robić aktywnie! GTX-owcy codziennie trenują – uprawiają canyoning, zdobywają alpejskie szczyty, skaczą ze spadochronem i jeżdzą na nartach lub na snowboardzie. Jeśli i Ty lubisz takie atrakcje, możesz śmiało do nas dołączyć. Wyjazdy odbywają się kilka razy w roku. Więcej informacji znajdziesz na Facebooku na fan pejdżu - Piotr Jankowicz GTX Master. Możesz też do mnie napisać na priv. Powiem Ci wówczas, co i jak. Jesteś gotowy na taką przygodę czy wciąż wolisz się bać?

FAQ

Pytasz, dlaczego ten odcinek fitness story poświęciłam akurat GTX-owi? Odpowiadam, postanowiłam zrobić jakiś dobry uczunek i podzielić się z Tobą zacną dawką wiedzy, jaką posiadają tylko wybrani ;)

2 komentarze do “GTX to odpowiedź idealna

  1. O treningu takim usłyszałam niedawno, ale uważam, że naprawdę daje genialne efekty! Polecam, choć po pierwszym dniu zakwasy sięgają stanu, w którym nie mamy ochoty ruszyć palcem, bo powoduje to ból podobny do tego jaki odczuwali smagający się batem.
    Ale do dzieła to minie. Potem zostaje tylko ogromna satysfakcja ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>