Lodówka po trzydziestce

Skończyłam trzydziestkę, co z naukowego punktu widzenia oznacza jedno, starzeję się. W kącikach oczu pojawiają się pierwsze zmarszczki mimiczne, a skóra produkuje coraz mniej kolagenu. W dodatku po trzydziestce zaczynają zanikać gruczoły łojowe i potowe, rozpoczyna się bowiem proces wiotczenia. Aż strach się bać i nawet jeśli chciałbym o tym raz na jakiś czas zapomnieć, to i tak reklamodawcy mi nie pozwalają. Na każdym kroku atakują, informując mnie, że jeśli nie użyję ich kremu to moja twarz 30+ już wkrótce będzie przypominać przegniłe jabłko. Coś w tym jest, bo nadal wyglądam apetycznie, a krem wklepuję w skórę codziennie. Mam nawet kilka rodzajów tego specyfiku – prawie mała apteka – jak mówi ironicznie mój chłopak, który jest nota bene szczęśliwym posiadaczem bezkresnej, łazienkowej kolekcji kremów do golenia. Jednak kosmetyki to nie wszystko, o skórę trzeba zadbać również od wewnątrz.

Nie od dziś wiadomo, że odpowiednio dobrana dieta wywiera pozytywny wpływ na zdrowie każdego człowieka, a także może być cudownym lekarstwem pozwalającym zachować młodość, dlatego swoją kuchnię zamieniłam w laboratorium zdrowia. Rolę probówki odgrywa garnek, a lodówka to moje centrum dowodzenia. W kuchni używam nisko przetworzonej żywności, bawię się smakami, mieszam, eksperymentuję, a przede wszystkim korzystam z dobrodziejstw antyoksydantów.

Antyoksydanty, zwane inaczej przeciwutleniaczami, to związki chemiczne usuwające z organizmu człowieka nadmiar wolnych rodników – winowajców powstawania zmarszczek i szybkiego starzenia się skóry. Magiczne antyoksydanty spowalniają te procesy, co więcej chronią przed ryzykiem zachorowania na nowotwory, choroby układu krążenia, cukrzycę, choroby stawów, zaćmę oraz podnoszą ogólną odporność organizmu na zakażenia i infekcje.

Gdzie znajdziemy antyoksydanty?

Witamina A i jej prowitamina beta-karoten: szpinak, jarmuż, sałata, natka pietruszki, pomidory, szparagi, brokuły, buraki, morele, brzoskwinie, różowe grejpfruty, melony kantalupa, marchew, kukurydza, kapusta włoska, mango, dynia i oliwa z oliwek. Witaminę A znajdziemy również w tłustych rybach morskich oraz produktach pochodzenia zwierzęcego takich jak masło, mleko, ser, jajka.

Witamina C: cytrusy, truskawki, jagody, papaja, melony, czarna porzeczka, kiwi, papryka, pomidory, brokuły, brukselka, kalafior, jarmuż, warzywa kapustne, ziemniaki.

Witamina E: brokuły, marchew, kapusta biała i czerwona, botwina, czerwona papryka, szpinak, musztarda, rzepa, korzeń pietruszki, borówki, orzechy, nasiona słonecznika, ziarna zbóż, ryż, kiełki pszenicy, pieczywo razowe, soja, żółtka jaj kurzych, niektóre ryby (makrela, łosoś, pstrąg, sardynki), olej arachidowy, oliwa z oliwek.

Cynk: czerwone mięso, drób, owoce morza, ryby, czosnek, fasola, orzechy, ziarna słonecznika, kasza gryczana, pieczywo razowe, produkty mleczne i jajka.

Selen: pomidory, ogórki, brokuły, kapusta, seler, czosnek, cebula, orzechy brazylijskie, owoce morza, ryby, wołowina, drób, pieczywo razowe, kiełki pszenicy, kasze, nabiał i jajka.

Bardzo dobrym źródłem antyoksydantów jest również czerwone wino, ale jeśli nie chcemy przysparzać łez naszej wątrobie, nie powinniśmy pić go codziennie. Ponadto alkohol i dieta nie grają razem w tej samej drużynie.

Gdzie antyoksydantów nie znajdziemy?

Antyoksydantów nie znajdziemy w golonce, w parówkach ani w kotlecie schabowym. Na próżno szukać ich w chipsach i zupach z torebek. Smażone paluszki rybne to również kiepskie źródło antyutleniaczy.

Jedząc wysoko przetworzone produkty, zawierające tłuszcze trans, nigdy nie będziemy tryskać zdrowiem i energią, za to szybko zamienimy się w pomarszczone jabłko, przegniłe od wewnątrz. Od nas samych bowiem zależy jak szybko będziemy się starzeć, więc już dziś sprawdźmy zawartość naszej lodówki, czy oby na pewno mamy odpowiedni arsenał środków pozwalających nam cieszyć się młodością jak najdłużej.

2 komentarze do “Lodówka po trzydziestce

  1. Trzydziestka – magiczna liczba. Po trzydziestce zwalnia także metabolizm i łatwiej o dodatkowe kilogramy. Dawniej mogłam pozwolić sobie na wszelkie kulinarne zachcianki teraz dokładnie komponuję składniki, gdyż nawet niewielkie potknięcie kończy się dodatkowymi kilogramami. Lodówka stała się sprzymierzeńcem. Czując głód nie sięgam po telefon do pizzerii, ale zaglądam do chłodziarki. Produkty, które mam zawsze: jogurt naturalny (nie kupują smakowych, ronię je sama), owoce, warzywa, oliwa z oliwek, łosoś, twarożek, jajka. Z tych kilku składników można wyczarować szybkie i smaczne przekąski. Wystarczy dodać kaszy, pełnoziarnistego makarony czy ziaren by jeść zdrowo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>